Każda nauka ma w swojej historii eksperymenty, których nie chce ujawniać na światło dziennie. Wielu profesorów wstydzi się dziś za czyny, których dokonali setki lat temu inni reprezentanci ich dziedziny naukowej. O najbardziej nieetycznym eksperymencie psychologicznym już pisałam (tutaj). Obejmował on jednak same osoby dorosłe - studentów. Tym razem opowiem o dwóch eksperymentach, które zostały przeprowadzone na dzieciach.
Monster Study
Był to eksperyment badający jąkanie się. Przeprowadzono go na dwudziestu dwóch sierotach z Davenport w 1939 roku. Jego kierownikiem był Wendell Johnson z University of Lowa, a sam eksperyment był wykonany przez Mary Tudor. Połowa dzieci biorących udział w badaniu miała problemy z jąkaniem, a kolejna grupa mówiła płynnie, bez żadnych zaburzeń. Eksperyment trwał od stycznia do końca maja, a rola Tudor polegała na pojawianiu się w sierocińcu co kilka tygodni i rozmowie z każdym dzieckiem po kolei. Rozmowa trwała 45 minut. Postępowała zgodnie z ustalonym wcześniej scenariuszem. Jej zadaniem było przekonanie dzieci jąkających się, że ich problemy są tylko chwilowe, że kiedy dorosną będą mówić płynnie i pięknie. Namawiała je, by nie zwracały uwagi na śmiejących się z nich rówieśników, ponieważ Ci nie zdają sobie sprawy, że to tylko pewna faza mowy i tak naprawdę to nic takiego. Gdy dzieci powiedziały coś dobrze, natychmiast były chwalone. Wielu z nich po spotkaniach z Tudor poprawiło swoje wyniki szkolne, a ich mowa uległa znacznej poprawie.
Dzieci, które wcześniej się nie jąkały, w przeciwieństwie do tych jąkających się, były poddane terapii negatywnej. Tudor miała ich przekonać, że personel sierocińca doszedł do wniosku, że mają oni wiele symptomów wskazujących, że właśnie zaczynają się jąkać. Zwracała im uwagę na każdy błąd jaki popełniały w mowie, nawet najmniejszy. Przekonywała, że jeśli mają powiedzieć coś źle, to lepiej, żeby w ogóle nie mówiły. Wszystkie wyniki szkolne dzieci z drugiej grupy drastycznie spadły. Jeden z chłopców odmówił recytowania w klasie czegokolwiek, kolejny przepraszał za to, że nie umie powiedzieć jakiegoś słowa "które utknęło mu w gardle i nie chce wyjść". Jedna 12-latka stała się wycofana i załamana. Przestała odzywać się do swojej przyjaciółki, a dwa lata po eksperymencie uciekła z sierocińca.
Eksperyment odbił się także, na samej prowadzącej - Mary Tudor, która przez długi czas po zakończeniu badań, wracała do sierocińca, by zapewnić dzieciom opiekę.
Wyniki badań były ogólnodostępne w bibliotece University of Lowa, ale Johnson nie zdecydował się na oficjalną publikację wyników. W ogólnokrajowych wiadomościach informacja o eksperymencie ukazała się po serii artykułów stworzonych przez reportera śledczego w 2001 roku. W 2007 roku, żyjące jeszcze sieroty, które brały udział w eksperymencie otrzymały od stanu Lowa 1,2 mln dolarów zadośćuczynienia za trwające całe życie blizny psychiczne i emocjonalne, spowodowane 6-miesięcznym eksperymentem.
Większość z was kojarzy pewnie eksperyment Pawłowa. Polegał on na tym, że eksperymentator przynosił psu jedzenie. Przed każdym pojawieniem się miski, pies słyszał dźwięk dzwonka. Na widok miski pełnej jedzenia pies zaczynał się ślinić. Po kilku takich próbach, ślina w buzi psa pojawiała się już na sam dźwięk dzwonka. Taka reakcja nazywana jest odruchem warunkowym - musi najpierw pojawić się pewien bodziec (w tym przypadku dźwięk dzwonka), by mogła zajść reakcja warunkowa (tutaj ślinienie się psa). Iwan Pietrowicz Pawłow przeprowadził swój eksperyment w 1904 roku.
W 1920 roku John Watson postanowił udowodnić, że to co Pawłow udowodnił na psach, da się udowodnić również na człowieku. Watson był badaczem na Uniwersytecie Johna Hopkinsa w Baltimore. Swoje teorie potwierdził słynnym eksperymentem na jedenastomiesięcznym dziecku - małym Albercie, który był umieszczony w szpitalu.
W pierwszej fazie tego eksperymentu pokazano Albertowi różne bodźce. Celem było obserwowanie, który z nich go przestraszył. Zauważyli, że czuł się przestraszony tylko słysząc głośne dźwięki.
Kolejna faza obejmowała pokazywanie chłopcu małego szczura, przy jednoczesnym uderzeniu młotkiem w metalowy pręt. Uderzenie wywoływało u chłopca strach. Po siedmiu takich próbach, dziecko bało się już samego widoku zwierzęcia, bez wcześniejszego uderzenia. Po pięciodniowej przerwie, reakcja warunkowa przetrwała. Co więcej - zaobserwowano również przeniesienie reakcji emocjonalnej. Od tej chwili chłopiec bał się nie tylko szczura, ale także królika, psa, futra, waty, brody Św. Mikołaja. Reakcja warunkowa i transfer przetrwały (mimo niewielkiego obniżenia siły reakcji) nawet po upływie miesiąca. Współcześnie eksperymentowi Watsona zarzuca się dość istotne błędy metodologiczne. Jednocześnie przeprowadzenie podobnego eksperymentu byłoby obecnie niemożliwe ze względu na obowiązywanie ścisłych zasad etycznych w badaniach psychologicznych. Albert B. naprawdę nazywał się Douglas Merritte. Zmarł w 1925, według danych z aktu zgonu, z powodu wodogłowia. W 2012 roku, po analizie dostępnych dowodów, okazało się, że była to dolegliwość wrodzona. Fakty te obalają twierdzenie, że w eksperymencie brało udział zdrowe dziecko.
W 1920 roku John Watson postanowił udowodnić, że to co Pawłow udowodnił na psach, da się udowodnić również na człowieku. Watson był badaczem na Uniwersytecie Johna Hopkinsa w Baltimore. Swoje teorie potwierdził słynnym eksperymentem na jedenastomiesięcznym dziecku - małym Albercie, który był umieszczony w szpitalu.
W pierwszej fazie tego eksperymentu pokazano Albertowi różne bodźce. Celem było obserwowanie, który z nich go przestraszył. Zauważyli, że czuł się przestraszony tylko słysząc głośne dźwięki.
Kolejna faza obejmowała pokazywanie chłopcu małego szczura, przy jednoczesnym uderzeniu młotkiem w metalowy pręt. Uderzenie wywoływało u chłopca strach. Po siedmiu takich próbach, dziecko bało się już samego widoku zwierzęcia, bez wcześniejszego uderzenia. Po pięciodniowej przerwie, reakcja warunkowa przetrwała. Co więcej - zaobserwowano również przeniesienie reakcji emocjonalnej. Od tej chwili chłopiec bał się nie tylko szczura, ale także królika, psa, futra, waty, brody Św. Mikołaja. Reakcja warunkowa i transfer przetrwały (mimo niewielkiego obniżenia siły reakcji) nawet po upływie miesiąca. Współcześnie eksperymentowi Watsona zarzuca się dość istotne błędy metodologiczne. Jednocześnie przeprowadzenie podobnego eksperymentu byłoby obecnie niemożliwe ze względu na obowiązywanie ścisłych zasad etycznych w badaniach psychologicznych. Albert B. naprawdę nazywał się Douglas Merritte. Zmarł w 1925, według danych z aktu zgonu, z powodu wodogłowia. W 2012 roku, po analizie dostępnych dowodów, okazało się, że była to dolegliwość wrodzona. Fakty te obalają twierdzenie, że w eksperymencie brało udział zdrowe dziecko.
Netografia:
https://en.wikipedia.org/wiki/Monster_Study
https://pl.wikipedia.org/wiki/Odruch_warunkowy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82y_Albert
https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Watson_(psycholog)
https://pieknoumyslu.com/eksperyment-maly-albert/
https://psycholog-pisze.pl/jak-zniszczyc-dziecku-zycie-czyli-monster-study/
https://imgur.com/gallery/YJtGSwJ/comment/408197370
https://pl.wikipedia.org/wiki/Odruch_warunkowy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82y_Albert
https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Watson_(psycholog)
https://pieknoumyslu.com/eksperyment-maly-albert/
https://psycholog-pisze.pl/jak-zniszczyc-dziecku-zycie-czyli-monster-study/
https://imgur.com/gallery/YJtGSwJ/comment/408197370






Komentarze
Prześlij komentarz