Śpij dobrze
Jeśli tylko masz taką możliwość - śpij, albo po prostu poleż w łóżku dłuższą chwilę. Zjedz w łóżku śniadanie, załóż słuchawki i posłuchaj przez chwilę muzyki. Rób sobie drzemki jeśli tylko tego potrzebujesz.
Jeśli nie musisz - nie nastawiaj budzika. Pozwól, żeby Twój organizm obudził się wtedy, gdy sam będzie czuł się wypoczęty. Nie kontroluj przez chwilę swojego ciała, pozwól by ono kontrolowało Ciebie. Poczuj się przez chwilę jak taka mała dziewczynka, którą ktoś się opiekuje.
Pamiętaj, nie musisz być panem swojego życia i całkowicie go kontrolować, by osiągnąć sukces. W zasadzie w ogóle nie musisz tego sukcesu osiągnąć...
Nic nie musisz
To wcale nie jest czas w którym musisz stawiać na swój rozwój. Nie musisz robić żadnych postanowień. Książki, których do tej pory nie przeczytałaś, nie znikną przecież. Będą czekać tak samo jak do tej pory. Nauka nowego języka też nie przepadnie.
Nie musisz też wcale angażować się w pomoc w trakcie epidemii. Pamiętaj, że nawet podczas wojny, nie każdy szedł walczyć na front. Po prostu się o nich nie mówi.
Mam jedną książkę, której fragmenty w ostatnim czasie stały się dla mnie bardziej wartościowe, niż gdy czytałam ją po raz pierwszy. Oto jeden z nich:
" Zapamiętaj sobie jedno. Nic w życiu nie MUSISZ. Jesteś wolna. Możesz ewentualnie CHCIEĆ coś zrobić. Nie musisz dopasowywać się do żadnych schematów.
Jeśli będziesz działała z przekonaniem "muszę", nic z tego nie wyjdzie, bo w głowie masz zakodowaną potrzebę bycia wolną. Przyjmuj to, co proponuje Ci świat wybiórczo.
Czytaj książki, rozmawiaj z inspirującymi ludźmi,
ale bierz tylko to, co chcesz.
Tylko to, z czym dobrze się czujesz."
Słuchaj muzyki, która przywoła
przyjemne wspomnienia
Mam jedną taką piosenkę. Wyobraź sobie koncert. Trwa już ponad godzinę, przez cały czas pada deszcz. Większość widowni jest już przemoczona całkowicie, a członkowie zespołu też mają już dość i deszczu, który zacina prosto w scenę, i przerażającego zimna - w końcu jest już prawie dwudziesta trzecia, a na zewnątrz nie ma więcej niż 12 stopni. Koncert się kończy, zespół zagrał już na bis.
Gdy wokaliści znikają ze sceny, widzowie zaczynają sami śpiewać jedną z ich piosenek. Światło na scenie jest już przygaszone, większość instrumentów wyłączona. Po schodkach na środek sceny wychodzi jeden z wokalistów z gitarą. Razem z widownią śpiewa akustyczną wersję piosenki. Bez świateł, trochę ciszej, bo niektóre głośniki są już wyłączone.
Za każdym razem gdy włączam piosenkę, którą wtedy usłyszałam, jakoś od razu się uspokajam na moment.
Wyrażaj siebie - tak jak chcesz.
Ja to robię trochę przez tego bloga. Jak jestem w swoim mieszkaniu, to czasami piszę dziennik. Teraz niestety zapomniałam go wziąć, więc zostaje mi internet, albo kartka z kalendarza.
Możesz pisać, rysować, śpiewać, tańczyć. Cokolwiek swojego stworzysz - będzie super. Przez pisanie możesz uwolnić swoje myśli, przez taniec rozluźnić mięśnie. Same pozytywy.
Nie oglądaj telewizji.
Gdyby nie rezygnacja z tej czynności już dawno bym zwariowała. Niezależnie od tego jakie media włączyłam, zawsze po obejrzeniu byłam wkurzona na świat i zastanawiałam się co Bóg miał na myśli tworząc niektórych ludzi i dlaczego inni pozwalają im wypowiadać się publicznie. Żadnych serwisów i portali informacyjnych nie przeglądam - jeśli ty to robisz, spróbuj kilkudniowego detoksu. Zobaczysz jaką przyniesie to zmianę ;)
Ale media to niestety nie tylko serwisy informacyjne, czy portale internetowe. To też facebook, instagram i inne social media. Z nimi już nie tak łatwo walczyć, bo atakują nas z każdej strony i dzisiaj są niezbędne, chociażby do kontaktowania się z tymi, których nie możemy zobaczyć osobiście. Spróbuj więc pozbyć się toksycznych ludzi, którzy zamiast twojego życia, zatruwają Twoją tablicę na fb jakimiś bzdurnymi wpisami ( nie daj Boże politycznymi, bo jak jeszcze raz zobaczę jakiś polityczny - niezależnie z jaką opcją związany - wpis lub filmik na głównej, to przysięgam, że wyrzucę ze znajomych, nawet jeśli jesteśmy członkami rodziny). Pamiętaj, że nie w każdej akcji społecznej musisz brać udział, nie na każdy temat się wypowiadać. Na instagramie również na pewno masz mnóstwo profili, które nic nie wnoszą do Twojego życia, a tylko Cię denerwują. Przestań obserwować, usuń. Po co się męczyć? Oglądaj tylko to sprawia Ci przyjemność.
Módl się, medytuj..
Tutaj zostawię Ci kolejny fragment książki. Może Cię do czegoś zainspiruje. Chociaż wcale nie musi (patrz pkt. "Nic nie musisz:)
"Dobrze jest w COŚ wierzyć,
jeszcze lepiej w KOGOŚ.
Dobrze jest się modlić. Medytować..
Sam Mahatma Gandhi przyznał, że bez modlitwy po prostu by zwariował"
Kontaktuj się z tymi, których Ci brakuje
Zdecydowanie najgorsze i najbardziej męczące z tej kwarantannie jest to, że nie możemy mieć kontaktu z tymi, których kochamy. Pamiętaj jednak, że żyjemy w czasach, które bardzo nam pomagają utrzymywać relacje z tymi którzy są daleko. Bez codziennych telefonów, lub rozmów przez kamerkę, pewnie już dawno bym zwariowała.
"Od tysięcy lat kontakt z drugim człowiekiem
daje nam najwięcej spełniania,
a najpiękniejsze w tym wszystkim jest to,
że ten kontakt nic nas nie kosztuje.
Potrzebujemy na niego CZASU, a nie PIENIĘDZY."
Fragmenty pochodzą z książki Malwiny Bakalarz
"Jak zmieniłam życie w rok?"
Trzymajcie się w zdrowiu! :)




Komentarze
Prześlij komentarz