Człowiek jest istotą niezwykle ciekawą. Na pewno jeszcze przez wiele wieków nie pojawią się naukowcy, potrafiący zbadać wszystkie mechanizmy zachodzące w ludzkim umyśle. Wiemy o nim już naprawdę sporo, ale ciągle pojawiają się sytuacje, które pokazują, że człowiek jeszcze niejednym nas zaskoczy. Zwłaszcza człowiek, tworzący społeczeństwo.

Żyjemy w naprawdę trudnych czasach. W ostatnich tygodniach wręcz tragicznych. Nie jesteśmy w stanie porównać tego co się teraz dzieje, do żadnej sytuacji jaką mieliśmy dane przetrwać. Natura człowieka jednak daje o sobie znać. Mamy przykłady ludzi udowadniających, że człowiek to istota społeczna i które swoim altruizmem, czy wręcz bohaterstwem, przywracają nam codziennie wiarę w ludzi. Obok nich widzimy także egoistów, którzy uważają, że nikt nie będzie im mówił co mają robić i - nawet jeśli zagraża to życiu i zdrowiu innych - nie stosują się do zasad.

Te zasady, swoją drogą, pokazują nam dzisiaj wiele ciekawych zjawisk. Większość Państw zamknęła swoje granice. To co poza nimi - tego należy unikać, bo niesie ze sobą wiele ryzyka. Ta decyzja władzy, zarówno naszej jak i Unii Europejskiej czy innych państw jest oczywiście zrozumiała. Otwarte granice zwiększają ryzyko zarażenia wirusem od osób, które mogłyby do danego kraju się dostać. Pojawiło się wraz z zamknięciem granic pewne przekonanie wśród ludzi, że to co poza naszym państwem jest złe. Także Ci, którzy do naszego kraju wracają, również są źli, no bo po co wracają i nas narażają? Pojawiają się liczne informacje o łamaniu zasad kwarantanny, więc każdy wracający do domu z zagranicy dostaje łatkę syna marnotrawnego, który nie dość, że wraca nie wiadomo po co, to jeszcze sprowadza ze sobą jakiegoś wirusa. Trochę przykro się na to patrzy, zarówno widząc niedostosowywanie się do zasad jak i komentarze części społeczeństwa na temat wszystkich, którzy do Polski przylecieli. Przecież jak kilka osób wykazało się niezwykłym egoizmem i głupotą wręcz, to znaczy, że inni też tacy są. Głupie trochę, prawda? Przecież każdy z nas jest inny. 
Czy jednak pierwszy raz się tak zdarza?

Chyba jesteśmy już do tego przyzwyczajeni.. Jak do sieci trafia film, gdzie kilka nastolatek bije swoją rówieśnicę, to każda uczennica siódmej czy ósmej klasy szkoły podstawowej jest ćpunką, alkoholiczką, bez wartości i bez poszanowania dla drugiego człowieka. Jak jeden chłopak zwyzywał w internecie swoją mamę, to każdy 18-latek nie potrafi docenić poświęcenia swoich rodziców. Jak kilka kobiet, wypowiadających się jako feministki, zaprzecza w swoich wypowiedziach faktom naukowym, to każda feministka jest głupia i nie ma co ich słuchać. Jak podczas parady równości, jeden z uczestników wpadnie na pomysł urażenia czyichś uczuć religijny, to wszyscy należący do społeczności LGBT chcą zniszczyć wszelkie wartości jakie w naszym społeczeństwie istnieją. Jak jeden z urzędników Kościoła Katolickiego wykaże się zachowaniem niezgodnym z prawem, to każdy ksiądz chce nas tylko okraść i oszukać, a każda osoba wierząca należy do ciemnogrodu.

I wiesz co jest najgorsze? Jestem prawie pewna, że przy którymś zdaniu przeczytanym wyżej stwierdziłeś "No ale tak przecież jest".

Nie dziwią mnie więc żadne komentarze obrażające drugiego człowieka, nie bulwersuję się już, gdy czytam jakąś głupotę w internecie. Sądzę nawet, że w czasie epidemii koronawirusa, kłótnie i nieporozumienia będą się mnożyć. Gdy wybuchła epidemia Dżumy, spora część europejczyków stwierdziła, że to wina Żydów i żadna siła nie była w stanie ich przekonać, że wirus przenosi się sam, z człowieka na człowieka. 

Zastanawiam się tylko, co takiego musiałoby się stać, żeby traktowanie drugiego człowieka jak człowieka, stało się codziennością. Niektórzy mieli nadzieję, że stanie się tak w czasie pandemii. Niestety partie polityczne, media i my sami, skutecznie sprawiamy, że jest to niemożliwe. 
Coś się jednak po koronawirusie zmieni. Tylko od nas zależy, czy te zmiany będą na lepsze czy na gorsze.

Przepraszam za lekką chaotyczność tego wpisu. Pisany był naprawdę "na gorąco". Mam nadzieję, że wam się spodoba. Trzymajcie się wszyscy w zdrowiu! 
Osoby, które z pewnych powodów musiały pozostać za granicą, ściskam wirtualnie. Wyobrażam sobie przez co teraz przechodzicie i mam nadzieję, że niedługo będziecie mogli zobaczyć się ze swoimi rodzinami.
Ogromne podziękowania dla wszystkich, którzy przyczyniają się do tego, by społeczeństwo mogło w tym czasie funkcjonować. Dużo siły i zdrowia dla was!

Trzymajcie się!

P. S.
Jak już kończyłam dodawać ten wpis, kolejny raz przeczytałam jedno z pierwszych zdań: "Na pewno jeszcze przez wiele wieków nie pojawią się naukowcy, potrafiący zbadać wszystkie mechanizmy zachodzące w ludzkim umyśle." Jakikolwiek genialny naukowiec by się nie pojawił, zarówno w dziedzinie psychologii czy nawet medycyny - i tak go nie posłuchamy - bo przecież wiemy lepiej ;)

Komentarze

Popularne posty