Zjawisko samookaleczania się ciągle narasta. Są szkoły w których nawet 70% uczniów próbowało samookaleczeń. Kilkanaście lat wstecz problem ten dotyczył tylko marginesu społecznego. Dzisiaj stało się to bardzo powszechne. Młodzież która tego dokonuje, najczęściej zaczyna to robić w okresie dojrzewania. Zwykle powiązane jest z trudnościami z utrzymaniem i zrozumieniem swoich emocji.
Samookaleczanie jest zachowaniem destrukcyjnym. Jest częstym, ale najbardziej skrajnym, objawem depresji. Cięcie się, przypalanie lub każda inna forma autoagresji może wynikać z poczucia osamotnienia, braku sensu życia itp. Zadawanie bólu samemu sobie przynosi chorym ulgę i pomaga rozładować nadmierne napięcie. Uczucie to jest jednak złudne, ponieważ w rzeczywistości zachowanie to jedynie nasila chorobą psychiczną. W żaden sposób nie rozwiązuje problemów, jedynie pogarsza sytuację.
Nie mamy dokładnych statystyk mówiących jaki konkretnie procent społeczeństwa jest agresywne wobec samego siebie. Według różnych badań, może to być ok 4%, jednak prawdziwej liczby nigdy nie poznamy, gdyż do okaleczeń najczęściej dochodzi w zaciszu domowym i bardzo rzadko są zauważane, a co dopiero zgłaszane lekarzom.
Skóra, która jest atakowana podczas okaleczania jest symboliczną powłoką. Jej naruszenie sprawia, że na zewnątrz wylewa się to co jest w środku - bardzo często złość, frustracja, złe emocje, brak akceptacji. Autoagresja staje się pewnego rodzaju manifestem.
Lekarze przyznają, że jedynie ułamek osób, które się okalecza trafia do ich gabinetów. Według psychiatrów, po roku samookaleczeń jedna na sześć osób próbuje odebrać sobie życie. Po czterech latach robi to już co czwarta osoba.
Dlaczego ludzie się tną?
Przede wszystkim jest to bodziec, który u niektórych uwalniaj w ten sposób endorfiny, czyli hormony szczęścia. Czasami dzięki temu, że coś człowieka boli, coś gdzieś kuje lub leje się krew, można zapomnieć o bólu psychicznym. Osobom chorym na depresję, chociaż parę minut wolności od bólu psychicznego przynosi ogromną ulgę. Zrobienie jednego "cięcia" może być szybkim, wręcz ekspresowym radzeniem sobie z emocją. Z czasem mózg uczy się, że kaleczenie ciała przynosi ulgę i domaga się go sam, podobnie jak w sytuacji uzależnienia od alkoholu.
Po czym można rozpoznać, że ktoś się samookalecza?
- cięcia, przypalenia, rany, jakiekolwiek ślady, które wskazują na okaleczanie, a nie są wynikiem jakiegoś wypadku. Najczęściej nie znikają nigdy, a na miejscu tych dawnych, szybko pojawiają się nowe.
- noże kuchenne w dziwnych miejscach w domu np. w łazience, w pokoju, schowane żyletki
- ślady krwi na ręcznikach, lub częsty widok zakrwawionych chusteczek w koszu na śmieci
- niechęć dotykania miejsc na ciele, w którym znajdują się rany (zabieranie rąk, odsuwanie się, noszenie zbyt dużej ilości bransoletek)
- noszenie długich spodni, bluz z długim rękawem pomimo ciepła panującego na zewnątrz
- ćwiczenie na w-fie w mocno zabudowanym stroju
- zbyt długie przesiadywanie z łazience
- częste drapanie
Leczenie samookaleczania jest koniecznością, stanowi ono bowiem bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia oraz istnieje wysokie prawdopodobieństwo uzależnienia od agresji wobec siebie. Z osobą chorą najlepiej udać się do psychologa. Polecaną metodą leczenia jest terapia oparta na psychoanalizie. Efekty przynosi też leczenie przez twórczość czy skierowane na ciało. Dodatkiem do nich może być terapia behawioralna, ćwiczenia oddechowe, koloroterapia czy oddziaływanie światłem. Oprócz specjalistycznej pomocy bardzo istotną rolę odgrywa wsparcie bliskich osób. W sytuacji, gdy samookaleczanie stanowi wynik depresji lub choroby psychicznej, konieczna bywa farmakoterapia.
„Gdy zmagasz się z ogromem problemów, nad którymi nie masz kontroli,
samouszkodzenia tworzą przestrzeń, w której jesteś w stanie ustanowić
kontrolę nad tym, co się dzieje”
dr Moran
Bibliografia i netografia.
https://agnusterapia.pl/blog/item/296-czy-samookaleczanie-to-objaw-depresji
https://kobieta.onet.pl/zdrowie/psychologia/depresja/autoagresja-samookaleczanie-sie-niszcza-cialo-by-uspokoic-dusze/l48m588
https://www.zaburzeniaosobowosci.pl/samookaleczenia.html
https://www.radiokrakow.pl/rozmowy/samookaleczanie-wsrod-mlodziezy/
https://www.youtube.com/watch?v=remeRKS3rzk
https://www.youtube.com/watch?v=pUBnkWiXsnA
https://zdrowie.tvn.pl/a/samookaleczanie-przyczyny-formy-kryteria-diagnostyczne-i-sposoby-leczenia




Znam pare osób które się okaleczyły i niestety żadnej pomocy nie chciały. Były to dziewczyny w wieku przeważnie koło 16 roku życia. Okaleczyły się przeważnie tak aby nikt tego nigdy nie zauważył czyli górne części uda , brzuch lub okolice miejsc intymnych. Cięły się z powodu braku wsparcia w rodzicach lub wykluczenie przez rówieśników. Ślady po cięciach były widoczne nawet po paru latach i po opalaniu się na słońcu miejsca ciec pozostają białe.
OdpowiedzUsuńProblem występuje a przykre jest to ze nikt tego nie zauważa np. rodzice czy tez szkolni psychologowie.
A niestety wszystko wskazuje na to, że z roku na rok zwiększa się liczba takich osób. A Ci którzy robili to wcześniej bardzo często decydują się na kolejny krok - próby samobójcze.
Usuń