Lato mamy w pełni, kwiaty na drzewach zmieniły się w owoce, a wszystkie inne rośliny zakwitły. Urosło też wszystko to, co zostało zasiane. Mam pewność, że ogród nie będzie już bardziej kolorowy niż jest teraz! I bardziej słodki :)


O naszym ogrodzie pisałam już na wiosnę (tutaj), ale wtedy wszystkie roślinki dopiero budziły się do życia. Dominowała zieleń i kolory wczesnego lata. Teraz za to pokażę Ci w pełni kwitnące rośliny i nie tylko! Pewnie domyślasz się, że w poprzednim wpisie nie pokazałam Ci ogrodu w całości :) Nadal pozostały części, które nie były jeszcze na to gotowe i nie wyglądały zbyt atrakcyjnie. Ten rok był jednak pod znakiem wzmożonej działalności w ogrodzie i bardzo dużo elementów uległo zmianie.

Pierwszą nowością, jest nasze miejsce do wypoczynku tuż za domem. Jak już wiesz, znajduje się tam huśtawka, hamak i altanka. Ta ostatnia, spełnia swoją rolę głównie przy większych imprezach lub jako miejsce zabaw dla dzieci. Na popołudniową kawę wybieraliśmy jednak miejsce tuż przy wyjściu, gdzie kilka miesięcy temu stał plastikowy rozkładany stół i drewniane stołeczki. Nie wyglądało to zachęcająco, ale spełniało swoją rolę. Początkiem zmian, okazało się kupno nowych krzeseł do altanki - poprzednie nie był typowo ogrodowe, a zwykłe - odrestaurowane przez moją mamę. Do zjedzenia obiadu i odejściu od stołu były okej, ale przy dłuższym grillowaniu stawały się okropnie niewygodne. Rodzice zdecydowali więc wymienić je na nowe, ale nie tylko te z altanki, lecz także dwa stołeczki przy plastikowym stoliku. W sklepie wpadł im w oko niewielki szklany stolik, więc z planu wymiany krzeseł, stworzyła się taka mała domowa kawiarnia. Niedaleko niej pozostał na swoim miejscu hamak, a drewniana ławeczka stanęła niedaleko altanki. Zmianą jest również huśtawka, która została zeszlifowana i pomalowana.








Kolejnym nowym elementem, jest kostka brukowa wokół rabaty. To taki trochę recykling (albo raczej zero waste), bo wcześniej ta kostka składała się na chodniczek przed wejściem do domu. Niestety kilkanaście lat istnienia budynku, pokazało, że kostka jest mocno podmywana przez wodę (zbyt duży spadek terenu) i uległa sporemu zniszczeniu. Dzisiaj chodnik został położony na nowo z większą ilością schodków, a stara kostka pozostała zbędna. 

Wokół rabaty rozciągał się niewielki plastikowy płotek, kupiony w jakimś markecie budowlanym. Miał za sobą już kilka sezonów, dlatego zdecydowaliśmy się wymienić go na nowy. W sklepach jest naprawdę mnóstwo pomysłów, na oddzielenie rabaty od trawy, na szczęście przed zakupami przyszedł nam do głowy inny pomysł. Zamiast kupnego płotka, użyliśmy starej kostki z chodnika. Ponieważ było jej naprawdę sporo, udało się położyć je podwójnie. Jedna z nich wbita jest pionowo, a druga poziomo podtrzymuje ją od strony zewnętrznej.








Kolejna nowość, to zasiane po raz pierwszy słoneczniki. Mamy ich trzy różne odmiany i każda z nich ma różną wysokość, ale wszystkie wyrosły wyżej niż się spodziewaliśmy. Pięknie zakwitły też lilie i cynie.  Mamy wiele krzewów róż, z których każda pięknie się rozkwitła. Najlepszą zeszłoroczną inwestycją okazała się lawenda, której rozmnożenie zaplanowaliśmy na przyszłą wiosnę. Wygląda naprawdę pięknie i chcemy nią zapełnić całą wolną przestrzeń pomiędzy innymi krzewami. Może w przyszłym roku wyląduje na miejscu tegorocznego słonecznika?





Częścią ogrodu, której nie widzieliście w poprzednim wpisie, była przestrzeń wokół wjazdu. Nie jest ona wypełniona korą, ani kamieniem. Roślinki zarastają tam praktycznie całą ziemię i są coraz wyższe. Wysokość niektórych jest już równa z ogrodzeniem sąsiada. Ta część (poza wypoczynkową) zdecydowanie jest jedną z moich ulubionych. Najmniej jest tam krzewów zielonych, za to mamy dużo kwiatów. Tworzy się tam taka trochę tęcza. Tęczowo zrobiło się również w ogródku mojej siostrzenicy.











To już chyba wszystkie zmiany, jakie zaszły w naszym ogrodzie od mojego ostatniego wpisu na jego temat. Jeśli chcesz oglądać go częściej, zapraszam na mojego instagrama (tutaj). Pokazuję tam dość często wycieczki po ogrodzie i różne prace jakie w nim wykonujemy. 

Aby być na bieżąco z każdym nowym wpisem, polub moją stronkę na facebooku (tutaj). Do następnego!


Komentarze

Popularne posty