Slow Life. Trzy kroki dzielą Cię od szczęścia.
"Bywasz tam zamyślona, że wrzucasz pudełko po jogurcie do zlewu, a łyżeczkę do kosza? Odpoczywasz z poczuciem winy, że w kolejce czeka mnóstwo zadać? Znów łapiesz się na tym, że zamiast sprawnie wykonywać zadania, surfujesz po sieci?" Tak wygląda opis czytelnika, który powinien sięgnąć po jedną z dwóch książek które Ci dzisiaj przedstawię. Znalazłaś w nim coś z siebie? Czytaj dalej :)
Pisanie książek przez blogerów, stało się w ostatnim czasie bardzo popularne. Jedne wychodzą lepiej, drugie gorzej.. inne tragicznie. Mam to szczęście, że ostatnie na które trafiłam na małe cudeńka. Pochodzą z działu "samorozwój" i myślę, że w swojej dziedzinie są jednymi z lepszych. Dotyczą tematyki Slow Life, która ostatnio jest bardzo popularna. W czasach, gdy wszyscy się dokądś spieszymy i ciągle biegniemy, wydają się bardzo potrzebne. Nie będę tu pisać o autorach, bo te informacje możesz znaleźć na ich blogach. Blogerki te prowadzą jedne z najbardziej popularnych blogów w swojej tematyce i istnieją w internecie od dobrych kilku lat.
Pierwszą z nich jest Joanna Glogaza, autorka bloga joannaglogaza.com. Napisała już trzy książki, a to jest druga z nich. Przedstawia dojście do życia Slow w pięciu częściach. Według Joanny zacząć należy od dowiedzenia się, co tak naprawdę lubisz robić. Oprócz treści, w tym (i każdym innym) rozdziale znajdziesz testy, które pozwolą Ci Twoją pasję i zainteresowania łatwiej odnaleźć. Jeśli jesteś osobą młodą i szukasz czegoś, co chciałabyś w życiu robić, sięgnij po nią koniecznie :). Punktem moim ulubionym w tej książce jest organizacja. Zawiera m. in. listę rzeczy, których warto NIE ROBIĆ, aby mieć więcej wolnego czas i test, który pomaga wyznaczać cele. Znajduje się tu też dwanaście rad, jak ułatwić sobie pracę nad samodyscypliną. No i jeszcze Ci nie powiedziałam, że książka zawiera kilka wywiadów z inspirującymi ludźmi, ale z kim to już będziesz musiała poczytać sama :).
Po ciężkiej pracy, przychodzi czas na odpoczynek i właśnie tą częścią życia zajmuje się kolejny rozdział. O tym jest tu tyle, że nie sposób streścić, ale na tym rozdziale skupiłam się bardzo. Często nie jesteśmy świadomi tego, że kiedy myślimy, że odpoczywamy, nasz mózg i czasami inne części ciała wciąż pracują. Dzięki tej książce, będziesz wiedzieć, jak się skutecznie "wyłączyć" choć na chwilę. No i nie mogę pominąć tego, że znajduje się tu mój ukochany temat, czyli codziennie rytuały :) Kolejny krótki rozdział jest o zabawach. Krótki, bo autorka pewnie z tyłu głowy miała już myśl o kolejnej książce, która tak niedawno się pojawiła. Na blogu na pewno ją znajdziesz. Ostatnia przedyskutowana sfera życia to relacje, ale nie byle jakie, tylko takie na 300%. Wyrzucenie z życia tych toksycznych, a skupienie na naprawdę wartych tego znajomych. Trochę się rozpisałam, więc ostatnie o czym powiem to aplikacje do organizacji, których jest tu naprawdę dużo i wszystkie spisane są na ostatniej stronie, co bardzo ułatwia "odnalezienie się". W skali 0-10, 11! <3
Miałyśmy już blogerkę, która w swoje życie wprowadziła Slow Life, to teraz zajmiemy się taką, która swój czas dzieli na turbo i slow. Malwina Bakalarz z bloga bakusiowo.pl zmieniła swoje życie w rok. I taki też tytuł nosi jej pierwsza książka. Po genialnym stylu pisania i niezawodnym humorze - mam nadzieję, że nie ostatnia. Chwilami czyta się ją jak dobrą komedię, ale problemy w niej poruszone są całkowicie serio. Trafiają się w życiu każdej z nas, Twoim też. Autorka podzieliła swoje życie na trzy sfery - ciało, duszę i otoczenie. Właśnie w takiej kolejności zaczęła je zmieniać. Dlaczego? Żeby wam całkiem nie spojlerować, powiem że doszła w swoim życiu do ściany, przy której mogła zostać, albo za którą mogła budować coś zupełnie innego. Wybrała tę drugą opcję, a jaki był tego finał, pewnie wiesz, jeśli czytasz jej bloga. Jeśli nie - dowiesz się z książki, bo mam nadzieję, że ją przeczytasz. Naprawdę warto. I jest to jedna z niewielu, o których mówię, że warto, więc naprawdę WARTO, WARTO.
Czytanie "Jak zmieniłam życie w rok?" sprawia naprawdę dużą przyjemność, ale można wyciągnąć z niej naukę na całe życie. Pewnie nie raz słyszałaś o tym, że czasami trzeba sobie odpuścić to, na co nie ma się wpływu. I ta książka właśnie tego przede wszystkim uczy. I znajdziesz tam śliczną sesję zdjęciową, którą warto zobaczyć, chociażby dla inspiracji. Idealny debiut, mam nadzieję, że na nim się nie skończy :)
Książki kupisz tutaj!
A Ty lubisz książki o tematyce Slow Life? Ja chyba przekonuję się do nich coraz bardziej :)
Jeśli chcesz więcej mnie i książek zapraszam Cię na mojego instagrama i facebooka, gdzie staram się być codziennie.


















Komentarze
Prześlij komentarz