Minimalizm - od porządków w szafie, do porzucenia materializmu.
Było kilka dni po studniówce. Odkładałam właśnie moją sukienkę po upraniu do szafy i znalazłam kilka takich, których bardzo dawno na sobie nie miałam. Była m. in. czerwona z koronką i bardzo modną kilka lat temu baskinką. Ostatni raz miałam ją na sobie jakieś dwa lata wcześniej, więc pewnie domyślasz się, że troszkę się skurczyła, leżąc na dnie szafy :) Niestety nie tylko ona. Po przymiarce kilku (albo nawet kilkunastu) rzeczy w mojej szafie przygotowałam kilka pudełek, które zaznaczyłam markerem jako "do oddania". Tak się wszystko zaczęło. Od skurczonej sukienki :)
Porządek i minimalizm w mojej szafie zapanował dość szybko, ale (jak się później dowiedziałam z kilku filmików na youtube) głód pozbywania się rzeczy ciągle rósł - tak jak kiedyś zakupów. Po szafie przyszedł czas na inne części mojego pokoju i zajęłam się pamiątkami, książkami, biżuterią.. Tak jakoś samo poszło :) Liczby pudełek oznaczonych "do oddania" i worków z rzeczami do wyrzucenia nie jestem w stanie dzisiaj zliczyć. Przeczesany był każdy kąt mojego pokoju, a cały ten porządek zakończył się po maturze, gdy zdecydowałam się na remont - odmalowanie ścian i wymianę mebli. Meblościankę zamieniłam na jedną komodę i wieszak na ubrania. Po kilku miesiącach pozbywania się rzeczy, było to wystarczające. Dzisiaj wygląda to nieco inaczej, mój pokój przeszedł jeszcze większą metamorfozę, a moje ciuchy stały się najmniejszym priorytetem. Wylądowały w jednej szafce w pokoju obok i tam mają się dobrze. Komodę wymieniłam na jeszcze mniejszą, a garderoba całkowicie się stamtąd wyniosła. Dzisiaj już nie tylko na zewnątrz, lecz także we wnętrzu mebli mam bardzo mało rzeczy. I teraz pojawia się pytanie: po co? Po co mi te puste półki? Po co tyle wolnego miejsca?
Od uporządkowania przestrzeni wokół siebie, bardzo często zaczyna się zmiana w nas samych. Gdy widzisz, jak dużo masz rzeczy niepotrzebnych, twoim priorytetem nie jest już zakup nowej koszuli, czy kurtki. Nie masz problemu z tym, że kolejny sezon chodzisz w tych samych butach. Nie zwracasz tak dużej uwagi na ubiór czy inne rzeczy, w posiadaniu innych ludzi. Automatycznie masz więcej zaoszczędzonych pieniędzy. Co najważniejsze - zmniejsza się ilość czasu spędzonego na sprzątaniu. Jeśli nie masz tysiąca figurek i ozdób na szafkach, sprzątanie zajmuje kilkanaście minut.
Więc czym dla mnie jest minimalizm?
Po pierwsze, jest brakiem rzeczy niepotrzebnych. Ze wszystkiego co mam, korzystam na tyle często, że uważam to za potrzebne. Pewnie pamiętacie program "Perfekcyjna Pani Domu". Prawie w każdym odcinku mówiono tam o zasadzie 3xP. Polegała ona na tym, żeby zostawiać tylko rzeczy piękne, pożyteczne lub pamiątkowe. W swoich porządkach pominęłam pierwsze "P", czyli rzeczy piękne. Dla mnie rzecz nawet piękna, nie jest warta tego by ją zatrzymać, jeśli nie jest pamiątką lub nie używam jej wystarczająco często.
Po drugie, minimalizm to zaprzeczenie konsumpcjonizmu i materializmu. Brak chęci kupowania więcej i więcej. Można powiedzieć, że jest to świadomość, posiadania WYSTARCZAJĄCEJ ilości rzeczy. Nie mam wrażenie, że rzeczy które posiadam mnie określają. Nie kupuję też bardzo drogich rzeczy, o które bym się bała. Nie chciałabym nigdy ubezpieczać swojej torebki z obawy, że ktoś mi ją ukradnie. Założenie mam takie, że to ja posiadam rzeczy, a nie one mnie. Strach przed jej utratą pokazuje, że to nie my posiadamy dane bardzo drogie buty, ale one nas. Nie jest dobrze, jeśli uczucia, które powinnyśmy żywić do ludzi, nagle przechodzą na przedmioty.
Od czego taki minimalizm zacząć?
Od porządków. Możesz zacząć od szafy, od kosmetyków w łazience lub kubków i talerzy w kuchni. Najważniejsza jest konsekwencja. Jeśli czegoś naprawdę nie używasz, nie łudź się "że kiedyś się przyda". Jak będzie Ci potrzebna, to na pewno zapomnisz, że już masz i kupisz nowe.
Nie wyrzucaj wszystkiego na śmietnik - na pewno znajdą się organizacje, które przyjmują ubrania, pościel lub nawet rzeczy typu garnki, czy talerze. Jeśli masz możliwość zrobienia przy okazji czegoś dobrego, dlaczego z tego nie skorzystać.
Jeśli szukasz inspiracji i pomocy w organizacji minimalistycznej, polecam Ci serię D.O.M (domowa organizacja minimalistyczna) na kanale Design Your Life. Znajdziesz tam kilka sfer rzeczy osobistych i ich porządkowanie. Co prawda ja kanałem i blogiem Aliny zainteresowałam się niedawno, ale myślę, że te filmiki mogą Ci pomóc. Jeden z nich znajdziesz tutaj:
Kolejnym kanałem na youtube o tematyce minimalistycznej (między innymi) jest MayaTheBee. Tam możecie zobaczyć jak autorka zaczyna swój własny "Projekt Minimalizm" i towarzyszyć jej w kolejnych etapach pozbywania się rzeczy niepotrzebnych. Ostrzegam, że ten minimalizm jest dość daleko posunięty i dla niektórych może być zbyt rygorystyczny :). Filmiki z pozbywaniem się zbędnych ciuchów, dodatków i ozdób bardzo motywują do porządków u siebie.
Taki delikatny minimalizm, trochę "po polsku" znajdziesz na kanale Anny Mularczyk-Meyer. Autorka książek "Minimalizm po Polsku" i "Minimalizm dla zaawansowanych" na swoim kanale opowiada np. historię swojego dążenia do minimalizmu. Jest też blogerką, właścicielką bloga prostyblog.com.
Znane z tematyki minimalizmu, są także blogi. Moim ulubionym pozostaje simplife.pl :) Jeśli masz chwilę, zapraszam Cię na niego serdecznie. Mam nadzieję, że wzbudziłam w Tobie zainteresowanie minimalizmem. Jeśli chcesz spróbować, pamiętaj o metodzie małych kroków. Dzięki niej nie doznasz szoku w stylu "gdzie wszystkie moje rzeczy". Już niedługo napiszę o tym trochę więcej i pokażę Ci jak zacząć.
Dziękuję, że jesteś ze mną :) Jeśli masz ochotę, napisz do mnie: dominikawota91@gmail.com.
Do następnego :)




Komentarze
Prześlij komentarz